
To święto, które ma zwrócić uwagę na dramat dzieci wykorzystywanych do niewolniczej pracy. Data upamiętnia Iqbala Masiha z Pakistanu – chłopak w wieku 4 lat został sprzedany przez własnego ojca do fabryki dywanów. Udało mu się uciec po 6 latach, a jego działalność przyczyniła się do uwolnienia 3 tysięcy dzieci. Niestety w wieku 13 lat został zastrzelony przez nieznanych sprawców.

Z szacunków Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) wynika, że obecnie na świecie do niewolniczej pracy zmuszanych jest nawet 170 mln dzieci w wieku od 5 do 14 lat. Niewolnictwo jest zakazane we wszystkich krajach, jednak przepisy te nie zawsze są przestrzegane. Dzieci zmuszane są do pracy, a czasami nawet sprzedawane przez rodziców bądź opiekunów. Główną przyczyną są ubóstwo, katastrofy naturalne i konflikty zbrojne. „W UNICEF niewolnictwo dzieci jest jednym ze zjawisk, które określamy terminem <>. Szacujemy, że niemal 1 na 3 ofiary handlu ludźmi na świecie to dzieci. Są to dane UNICEF i międzyagencyjnej grupy współpracy ONZ ds. przeciwdziałania handlowi ludźmi (ICAT). Wspólnie apelujemy do rządów państw o wprowadzenie działań chroniących dzieci”.
Małoletni pracują w zakładach przemysłowych, dużych fabrykach, na plantacjach, w kopalniach, na budowach, sprzedają narkotyki. Chłopcy są brani do armii, a dziewczynki sprzedawane do domów publicznych.
„Służą jako przemytnicy, a nierzadko – niewolnicy. Szacuje się, że 11,3 mln dziewcząt na świecie jest zmuszanych do niewolniczej służby w gospodarstwach domowych” – podaje organizacja humanitarna.
Najwięcej dzieci wykorzystywanych do niewolniczej pracy jest w Afryce. Tam zatrudnionych jest ok. 40 proc. małoletnich. Takie sytuacje mają miejsce także w Azji, Ameryce Południowej czy Europie Środkowej i Wschodniej.
Procederowi handlu ludźmi przeciwdziała polska organizacja pozarządowa – Fundacja Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu La Strada. Instytucja edukuje oraz pomaga ofiarom przestępstw.
Przygotowała: p. Ewa Kosowska

